ArchiwumStyczeń 2016

1
Jak sobie poradzić z Butt Wink.
2
Jak się rolować, SMR czyli autorozluźnianie powięziowe. Domowe usuwanie kontuzji
3
Recenzja Bądź sprawny jak lampart
4
Sterydy w MMA, co jak i dlaczego. Part I
5
8 żelaznych zasad, aby trening funkcjonalny działał.
6
Siła dystansu, czyli skuteczne zbijanie wagi

Jak się rolować, SMR czyli autorozluźnianie powięziowe. Domowe usuwanie kontuzji

Układ mięśniowy stanowi czynną część aparatu ruchu. Zbudowany jest on z tkanki mięśniowej
szkieletowej, która ma zdolność do kurczenia się i rozkurczania. Skurcz mięśni następuje w wyniku
zadziałania bodźców płynących z układu nerwowego. Masa mięśniowa dorosłego człowieka stanowi
około 40% masy jego ciała, a czasami nawet więcej.

 

Zatem jak się rolować i dlaczego to działa?

Na początek trzeba wiedzieć jak jest zbudowany układ mięśniowy w ciele człowieka. W wielkim telegraficznym skrócie, mięśnie to włókna poprzecznie prążkowane. Posiadają one, jak wcześniej mówiłem zdolność kurczenia się, rozkurczania oraz skręcania, przecież mamy swoje prostowniki, zginacze, rotatory itp. prawda? Jeżeli natomiast temat interesuje was szerzej, zapraszam do lektur zawartych w opisie. Teraz te włókna mięśniowe znajdują się w powięzi. Powięź to błona tkanki łącznej, a przekładając to na język polski to taki worek, który otacza nasze włókna mięśniowe. Otacza on je po to, aby przede wszystkim była możliwość poślizgu włókien mięśniowych względem siebie i największego naszego organu, czyli skóry. Ponadto formuje on przejścia dla nerwów i naczyń krwionośnych. Ten worek buduje i wzmacnia ścięgna i jest miejscem przyczepu mięśni. Nadążacie? Mam nadzieję, że tak. Wiem dużo tego, ale mówię o tym, bo to ważne.

Rolowanie natomiast to nic innego jak SMR, czyli self myofascial release, czyli autorozluźnianie powięziowe. Jest to mechanizm autogenicznej inhibicji. Chodzi o to, że narządy ścięgniste Goldiego zlokalizowane w powięzi są wrażliwe na zmiany napięcia mięśni. Ich symulacja zewnętrzna powoduje spadek napięcia wewnątrz mięśniowego i ich rozluźnienie. Ponadto rolowanie wywołuje rozbijanie zlepionych ze sobą włókien mięśniowych w wyniku dużej adhezyjności płynów wewnątrzpowięziowych. Te zgrubienia i zbliznowacenia wewnątrz powięzi to właśnie punkty spustowe. Nie usuniemy ich za pomocą samego rozciągania, a nawet gorzej. Wyobraźmy sobie, że mamy owy elastyczny worek, czyli powięź i w jednym z jej końców robi się nam punkt spustowy taki jak ten tutaj. Zobaczcie co się dzieję, gdy zaczynam rozciągać powięź, aby przywrócić pierwotną długość mięśni. Zdziwieni? No tak samo rozciąganie szkodzi, bo powoduję, że jedna cześć mięśnia jest dłuższa od drugiej, przez co relaksacja wewnątrz powięziowa nie następuje równomiernie i przeciążamy którąś z części mięśni. Teraz jak już wiemy po co się rolować i czemu to działa to zapraszam do zobaczenia jak to zrobić.


Techniki rolowania rollerem.

Technik rolowania rollerem jest kilka i należy z każdej z nich korzystać. Dlaczego? Bo każda jedna daje inne benefity względem pozostałych. To jest piękne w tym, że wszystkie znane nam techniki rolowania są niezbędne dla każdej części układu ruchu naszego ciała. Nie omówię tutaj wszystkich, bo film musiałby mieć ze 2 godziny. Kilka z technik jakie znamy to:

1. Fala nacisku – w tej technice angażujemy głębsze warstwy mięśni i tkanki łącznej. Chodzi o to, że rolujemy się aż do momentu gdy poczujemy wyraźne zgrubienie. Przytrzymujemy w tym miejscu od 1 do 2 minut. Jest to bardzo bolesne, ale bardzo skuteczne. To zgrubienie to właśnie punkty spustowe, które należy usunąć.
2. Wbij i rozcieraj – to metoda polegająca na usuwaniu bolesności mięśniowych po przez rozcieranie. Odnajdujemy punkt spustowy, wbijamy się w niego całą masą ciała i następnie staramy się rozetrzeć go za pomocą rdzenia kończyny, czyli kości. To tak jakbyśmy chcieli wałkować ciasto od środka.
3. Point and tip – to metoda polegająca na wydłużaniu i skracaniu mięśni w odpowiednich momentach w trakcie rolowania.
4. Metoda rotacyjna – wyobraźmy sobie, jak wyglądają włókna mięśniowe. Wyglądają one tak jak ten zbitek ołówków. Wokół ołówków są worki, czyli powięzi, gwarantujące ich poślizg. Teraz co się dzieje, gdy na ołówki zadziałamy siłą osiową? A no dzieje się to co widzimy, czyli tylko górna ich warstwa się porusza. Natomiast co się stanie jeśli zaczniemy działać momentem zginającym, a konkretnie rotacją? Wszystkie ołówki zaczynają się poruszać, a nie tylko powierzchniowe warstwy.

Recenzja Bądź sprawny jak lampart

Recenzja Bądź sprawny jak lampart   Są książki w życiu człowieka, które potrafią wywrzeć na niego wpływ. Takim tytułem jest dla mnie: „Ojciec Chrzestny” Mario Puzo. To dzięki tej pozycji dowiedziałem się, iż rodzina jest najważniejsza, należy być słownym i konsekwentnym w swoich postanowieniach oraz kim jest prawdziwy przyjaciel. Do dziś potrafię cytować pewne fragmenty[…]

Czytaj więcej

8 żelaznych zasad, aby trening funkcjonalny działał.

Sprawność lamparta, a trening funkcjonalny. Dawniej, normą wśród atletów, sportowców olimpijskich była nie siła sama w sobie, lecz sprawność danego zawodnika. To jego gibkość i szybkość decydowały o jego sukcesie czy porażce. Siła sama w sobie jest bardzo użyteczna, szczególnie siła dynamiczna, lecz aby odpowiednio wykorzystać jej potencjał należy pracować nad swoją sprawnością! To ona definiuje możliwości[…]

Czytaj więcej

Siła dystansu, czyli skuteczne zbijanie wagi

Jak wspomniałem w tytule artykułu, zbijanie wagi jest skuteczne dzięki sile dystansu w jakim ową rekompozycję wykonujemy. To właśnie czas jaki sobie obierzemy w dużej mierze jest gwarancją sukcesu lub porażki, niezależnie od naszej genetyki, budowy ciała czy też silnej woli. Nie będąc gołosłownym sam jestem dokładnie tego żywym przykładem i bazując na swoich doświadczeniach[…]

Czytaj więcej

Copyright © 2015. Mateusz "Donaj" Donajski

/* ]]> */